Nic celniej nie temperuje ambicji od upÅ‚ywu czasu. Gdy dziewięć lat temu wraz z grupÄ… zapaleÅ„ców powoÅ‚ywaÅ‚em do życia „Forum Klubowe”, Å‚udziliÅ›my siÄ™, że pismo zasili ten nurt w partii, który przeciwstawiaÅ‚ siÄ™ „owczemu pÄ™dowi” do wÅ‚adzy i nagÅ‚aÅ›niaÅ‚ racjonalnÄ… krytykÄ™, pozwalajÄ…cÄ… rzetelniej formuÅ‚ować cele strategiczne i taktycznÄ… dziaÅ‚alność ugrupowania. Trzy lata później nie mieliÅ›my już zÅ‚udzeÅ„, za to posiadaliÅ›my praktycznÄ… wiedzÄ™ o zgrzebnej ludzkiej motywacji i nierzadko kiczowatej politycznej praktyce.
Przez dziewięć lat patrzyliÅ›my na dezercjÄ™ intelektualistów z szeregów lewicy instytucjonalnej – i byÅ‚ to widok bolesny. Ze swej strony otwieraliÅ›my Å‚amy dla tych, którzy odeszli lub zostali porzuceni w burzliwym procesie przemian. StaraliÅ›my siÄ™ nazywać rzeczy po imieniu, Å›wiadomi, że – podobnie jak caÅ‚a aktywność intelektualna lewicy – znajdujemy siÄ™ na dalekim marginesie konkretnej polityki, która dla formacji przynosiÅ‚a również coraz oczywistsze dowody wykorzenienia.
W najgorszym okresie dezaprobaty dla Sojuszu redakcjÄ™ zasypywano tekstami, postulujÄ…cymi rozwiÄ…zanie partii; ostatecznie promowali je nawet byli przywódcy ugrupowania, wspóÅ‚odpowiedzialni za stan rzeczy. Przyznam, że te propozycje zazwyczaj wydawaÅ‚y mi siÄ™ naiwne albo faÅ‚szywe.
Co nie znaczy, że nie odczuwaÅ‚em tragifarsy poÅ‚ożenia tych wszystkich, dla których istnienie uczciwej partii lewicy byÅ‚o zawsze warunkiem zwyczajnej obywatelskiej normalnoÅ›ci.
Dzisiaj sytuacja siÄ™ zmienia – choć trudno z całą pewnoÅ›ciÄ… zaÅ‚ożyć, że zmiany te obierajÄ… wyłącznie pozytywny kierunek. Zarówno Grzegorz Napieralski jak i Wojciech Olejniczak – mÅ‚odzi przywódcy SLD - cieszÄ… siÄ™ zaufaniem spoÅ‚ecznym. To wielki kapitaÅ‚, Å‚atwy do zmarnowania. Sojusz ma przeciwko sobie skÅ‚óconÄ… prawicÄ™ i – jako alternatywa dla konserwatywno-religianckiej bezmyÅ›lnoÅ›ci – zyskuje lepszy wizerunek. Niestety, jest w tym wizerunku dużo – moim zdaniem – efektownego, medialnego eventu, kosztem zawsze niezbÄ™dnej refleksji.
Zadaniem „Forum Klubowego” nie jest kalkulowanie na podstawie wykresów badaÅ„ opinii wyborców. Na szczęście, gdyż w przeciwnym razie podzielilibyÅ›my los tych polityków, którzy w minionym dziewiÄ™cioleciu doÅ›wiadczyli medialnego uwznioÅ›lenia i nader szybko pogrążyli siÄ™ w niebyt spoÅ‚ecznej dezaprobaty...
Leszek Lachowiecki
